poniedziałek, 14 listopada 2016

O.P.I - Yodel Me On My Cell





Zaintrygował mnie kolor,a że ufam lakierom OPI to wzięłam go bez namysłu i warto było choć zastanawiam się czy ta trwałość lakierów tej marki nie jest zbyt przesadzona, bo to już któryś z kolei, który nie trzyma się długo aczkolwiek aż tak mnie to w tym wypadku nie martwi, bo kupuję je głównie ze względu na niecodzienne kolory.

Opakowanie : standardowe dla OPI 15ml ze standardowym pędzelkiem. Nie ma tu żadnych nowości.

Konsystencja: typowa dla lakierów tej firmy, czyli ani za gęsta ani za rzadka jednak akurat ten kolor po jednej warstwie robi prześwity i trzeba nałożyć drugą do pełnego koloru co w sumie uważam za normalne.

Kolor : Yodel Me On My Cell to błękit wzburzonego oceanu po burzy. Tak bym go określiła. Lekko metaliczny i wyjątkowo ciekawy.

Działanie: lakier jak wszystkie OPI nakłada się wygodnie, czas schnięcia też jest bez zarzutu tylko dlaczego trwałość ( u mnie) to tylko 2 dni??  Choćbym nie wiem co robiła to lakier po tym czasie już wyraźnie odpada płatami i nadaje się tylko do zmycia. Eksperymentowałam z top coatami, bazami i nic to nie dało. Jednak ma wrażenie, że ta trwałość zależy też od danego koloru, ale nigdy żaden lakier OPI nie wytrzymuje u mnie 5 dni, a szkoda.

Niemniej uważam YMOMC za bardzo ładny i oryginalny odcień, który z przyjemnością noszę nie tylko zimą.


Ocena : 4 + / 5

Cena: 15ml / zapaciłam 17zł

Dostępność : online, salony


Jak Wam się podoba ten kolor?

2 komentarze:

  1. Mnie też się podoba i nie wydaje mi się, abym widziała go w tańszych lakierach.

    OdpowiedzUsuń