środa, 11 stycznia 2017

Essie nr 387 Apres Chic







Ten kosmiczny kolor od razu mi się spodobał i wiedziałam, że muszę go mieć! Taki manicure zaserwowałam sobie na Święta i był to zdecydowanie strzał w 10, bo barwa lakieru robi wrażenie.Jednak sam lakier nie jest essiakowym ideałem, chociaż w tym wypadku aż tak mi to nie przeszkadza, bo ten kolor wynagradza wszystko:)

Opakowanie: tu tradycyjnie 13,5 ml buteleczkaz dośc dużym i płaskim pędzlem.


Konsystencja: ani za gęsta ani za rzadka. Idealna, bo lakiery kryje już po jednej warstwie, ale dla lepszego efektu radzę nakładać dwie. 


Kolor: nr 387 Apres Chic to metaliczne, takie nawet kosmiczne srebro. Nie widziałam takiego koloru nigdzie poza OPI, ale i tak nie był on do końca taki sam. Jest świetny i bardzo zwraca uwagę.


 

 Trwałość: lakier schnie tak jak na Essie przystało i generalnie sam manicure nie zajmuje dużo czasu zresztą jeśli znacie lakiery tej marki to wiecie. Jednak zaskoczyła mnie marna trwałość, bo po 2 dniach lakier mocno schodził już i pękał, a nie robiłam nic co by temu sprzyjało i oczywiście zabezpieczyłam go top coatem. Wiem, że niektóre essiaki są bardzo trwałe,a inne wręcz przeciwnie i niestety ten należy do tej drugiej kategorii. Samo zmywanie go nie przysparza żadnych trudności, ale jednak życzyłabym sobie, aby wytrzymał te kilka dni dłużej. 


Mimo tej wady jestem z tego lakieru zadowolona i nie żałuję zakupu. Zachęcam jeśli szukacie odjazdowego koloru na specjalne okazje. 


Ocena: 5 - / 5

Cena: 13,5ml / zapłaciłam 2,5£

Dostępność: kupiony na fragrancedirect


Jak Wam sie podoba ten kolor?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz