piątek, 13 stycznia 2017

Yoppy - Golden Glam





Zapachy Yoppy pewnie widziałyście w Naturze. Jest ich kilka rodzajów, ale chyba najpopularniejszym jest Golden Glam. W sumie nie wiem co w tym zapachu jest takiego wyjątkowego, ale poszłam za tłumem i sprawiłam sobie własną flaszeczkę, która jest w  bardzo niskiej cenie. Samo opakowanie tzn. pudełko wydaje mi się tandetne, a owalny flakon również nie należy do najładniejszych, ale nie to jest najważniejsze aczkolwiek i tak żałuję, że zasiliłam moją kolekcję o coś co kompletnie mi nie odpowiada i używam go tylko po to, aby wreszcie widzieć pusta butelkę. Nie mam żadnej przyjemności z pachnienia Golden Glam.


Skład jest rozbudowany i bardzo smaczny szczególnie dla takiej fanki kokosa i wanilii jak ja. Dlatego słusznym było spodziewać się ciepłego waniliowo-kokosowego słodziaka, a dodając, że wiele osób porównuje tę kompozycję do Hypnotic Poison ( dlaczego?) to  byłam niemal pewna, że rozczarowana nie będę. Rzeczywistość jest inna, ponieważ ten zapach pachnie wyjątkowo syntetyczną wanilią, powiedziałabym, że to wanilina. Aromat jest bardzo podobny do tego jakim pachną homogenizowane serki waniliowe, którymi zajadałam się w dzieciństwie. Wtedy je uwielbiałam i śniadanie ze świeżą bułką i takim serkiem to były delicje, dziś swoim dzieciom i sobie serwuje coś bardziej wartościowego. Niemniej dobrze pamiętam ten wanilinowy aromat i mam do niego sentyment, ale nie chce tak pachnieć! Oprócz tej denerwujące pseudo wanilii niestety nie pojawia się nic więcej. Nie ma kokosa, kremowego ryżu, pralin czy nawet kwiatów.

Golden Glam jest straszliwie monotonny, bo sama wanilia w dodatku sztuczna to zbyt nużące. Nie ma jednak zbyt słodko i  jest tu podobieństwo do Kenzo Amour tyle, które na mnie również pachnie jednostajnie i wyłącznie waniliowo, ale jest dużo bogatsze i poprostu lepsze.
Zapach nie ewoluuje, nie zmienia się tylko ciągle dręczy mnie tą wkurzająca wanilią. Co ciekawe parametry tej kompozycji są zmienne, bo  po pierwszy użyciu czułam ją  bliskoskóry i jedynie 2 godziny, a przy innych okazjach było ją dobrze czuć , choć też z dość bliskiej odległości i wkurzała mnie do wieczora.

Nie wiem czy polecić. Musicie same przetestować. Dla mnie jest  sztucznie waniliowo i zbyt nudno.


Nuty zapachowe:

nuty głowy : kokos, praliny, anyż

nuty serca: róża, lilia, orchidea, irys

nuty bazy : wanilia, ambra, piżmo 


Ocena : 2 / 5

Cena: 50ml / ok. 50zł

Dostępność: Drogerie Natura


Znacie zapachy Yoppy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz