piątek, 17 lutego 2017

Kenzo- Madly EDP






Kenzo Madly w wersji eau de parfum to nie to samo co eau de toilette i jeśli macie w planie zakup to radzę uważać, bo to dwa różne zapachy. O ile zapachu w koncentracji wody toaletowej nie znam to miałam wode perfumowaną, która dla mnie jest jedną z większych moich porażek perfumowych minionego roku. Srodze się zawiodłam, bo oczekiwałam zupełnie czegoś innego,a  dostałam no właśnie co ?


Madly miał pachnieć mocnym, mrocznym kadzidłem z różowym pieprzem,a ja kadzidło wprost uwielbiam! Tymczasem dostałam zapach rysika do ołówków. Nie, nie żartuję. Podejrzewam, że odpowiada za to owy różowy pieprz, bo czułam już coś takiego gdzieś indziej, gdzie ten składnik występował.  Jest więc dziwnie i niekoniecznie przyjemnie tym bardziej, że nic innego nie raczy się pojawić i tak do szybkiego końca jest tylko ten nieszczęsny rysik.





Kompozycja nie jest dla mnie ani słodka, ani balsamiczna, ani otulająca ani kwiatowa. Jest wyjątkowo nijaka. Coś tu poszło nie tak, bo nie ewoluje, tylko krąży wokół tego wstrętnego różowego pieprzy, który na mojej skórze postanowił przybrać tak odpychającą formę i choćbym mu dawała milion szans w różnych porach roku to i tak nic to nie pomogło. Nie polubiliśmy się i to bardzo.


Dodatkowo zapach zebrał na mnie kilka antykomplementów i nawet próbowałam go oddać Mamie, ale ona też nie chciała. Parametry akurat u mnie są wyjątkowo słabe. Zapach od początku jest bliskoskórny i nie wytrzymał nawet godziny co już jest totalnym gwoździem do trumny.
Nie podoba mi się również flakon, który ponoć inspirowany jest ruchami skrzydeł motyla. No cóż, mnie tak się nie kojarzy.


Madly to kapryśny zapach i wpisałam go na listę tych od których trzymam się z daleka. Jak dobrze, że pozbyłam się flakonu!

Koniecznie testujcie przed zakupem!


Nuty zapachowe

nuty głowy: kwiat pomarańczy, różowy pieprz

nuty serca: kadzidło, heliotrop, róża

nuty bazy: piżmo, cedr, wanilia


Ocena: 2 - / 5

Cena: 50ml / kupiłam za 110zł

Dostępność : perfumerie online i aukcje


Znacie ten zapach?

4 komentarze:

  1. Szkoda, że tak się nacielas ;/ ja nawet nie słyszałam o tym zapachu Kenzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorsze jest to, że chyba tylko na mnie ten zapach jest taki niefajny, bo co recka to ochy i achy i że super trwałość. O podróbie tu mowy nie ma, więc nie wiem co jest grane, ale na szczeście flakon już znalazł właścicielkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że udało Ci się go pozbyć :) jak będę miała okazję, to go sprawdzę w drogerii?

      Usuń