środa, 8 marca 2017

Biolaven Organic- szampon do włosów z olejkiem z pestek winogron i lawendowym






Kosmetyki Biolaven produkuje nasza polska marka Sylveco, której produkty bardzo lubię i chętnie używam. Bałam się natomiast tego szamponu z powodu tego, że naturalne szampony na moich włosach się nie sprawdzają.Wiem, że brzmi to dziwnie, ale wypróbowałam już ich wiele i jak dotąd bez pozytywów. One przede wszystkim straszliwie plączą i matowią mi włosy ( mam średnioporowate, ale zdrowe i nie przesuszone i nawet tona odżywki ( zawsze stosowałam z tej samej serii lub podobną składowo) dawała mizerne rezultaty. Nigdy nie zapomnę dramatu z szamponem różanym i odżywką Urtekram, bo takich zmechaconych włosów wyglądających jak kłębek wełny albo dready nie miałam nigdy! Dlatego naprawdę z trwogą podchodzę do super naturalnych produktów do mycia włosów, ale postanowiłam znowu do nich powrócić tylko niestety w Finlandii takie szampony i odżywki dość trudno dostać, a jeśli są to nie w popularnych sklepach i za zbyt wygórowane ceny dlatego z pomocą przychodzi mi internet :)

Ten szampon podarowała mi Mama, bo kiedy po raz pierwszy umyłam nim włosy byłam bardzo zadowolona z ich wyglądu, ale dla pewności musze dodać, że używam go wyłącznie z maską  odbudowującą Natura Estonica i ten duet sprawdza się u mnie idealnie. Dziś jednak będzie tylko o szamponie, który jest chyba jednym z najpopularniejszym na blogach, więc założę się, że większość z Was już go próbowała. Nie zaszkodzi jednak przybliżyć go tym, które jeszcze go nie znają.


Opakowanie: nieprzezroczysta butelka o poj. 300ml. Nic do niej nie mam.

Skład: jak najbardziej na plus, bo mamy tu olej z pestek winogron, panthenol, kwas mlekowy, olejek lawendowy i generalnie same dobre rzeczy dlatego szamponu możemu używać na codzień z racji tego, że jest delikatny i nie powinien zaszkodzić nikomu.

Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Vitis, Vinifera Seed Oil, Panthenol, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Lavandula Angustifolia Oil


Zapach i Konsystencja: bezbarwny, dość rzadki o wyjątkowo przyjemnym aromacie winogron, który czuję po umyciu, a nie´´ gasi´´ go nawet odżywka. Szampon pieni się dosyć słabo dlatego muszę umyć moje długie włosy dwa razy, ale w niczym mi to nie przeszkadza. 


 




Działanie: zaskoczyło mnie przede wszystkim to, że szampon nie plącze moich włosów w trakcie mycia i za to ma u mnie ogromnego plusa! Oczywiście jak już wspomniałam stosuję go z maską odbudowującą Natura Estonica i po naturalnym wysuszeniu są one odczuwalnie nawilżone , choć zaobserwowałam, że skręt moich fal jest po tym duecie jakby mniejszy, a i objętość też, włosy są rzeczywiście bardziej gładkie, mniej się puszą. U mnie ten szampon generalnie sprawia, że włosy są gładsze i dlatego też naturalne fale nie są takie intensywne jak zwykle.

Niemniej to bardzo dobry szampon do codziennego użytku do wszystkicj rodzajów włosów. Polecam z pełnym przekonaniem!



Ocena: 5 - / 5

Cena: 300ml / ok. 13zł

Dostępność: apteki, wybrane sklepy z kosmetykami naturalnymi, online



A jak u Was spisuje się ten szampon?

2 komentarze:

  1. u mnie zdarzało mu się obciążać moje wlosy, ale ja mam problem z przetłuszczającymi się włosami i dlatego pewnie to co u mnie się nie sprawdzi to u Ciebie będzie działało ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ten szampon właśnie wygładza włosy i niestety fale są mniejsze i za to dałam ten minus, ale tak czy inaczej dla moich włosów jest dobry z tym, że nie używam go kiedy chcę mieć burzę fal:D

    OdpowiedzUsuń