poniedziałek, 20 marca 2017

OPI- Give Me Space







Jak długo używam lakierów OPI tak nigdy się nie rozczarowałam. W końcu przyszedł czas, żeby zjechać lakier tej marki. Za co? Za tragiczną trwałość!


Opakowanie: tu bez zmian. Pękata butelka o poj. 15ml z lekko spłaszczonym pędzelkiem.

Konsystencja: ogólnie dobra, choć mogłaby być minimalnie bardziej gęsta, bo lakier lubi rozlewać się po płytce paznokcia i malować trzeba spokojnie, nie w pośpiechu


Kolor: strasznie spodobał mi się ciemny granat z bardzo drobym srebrnym pyłem Give Me Space. Wygląda jak rozgwieżdzone niebo nocą.

Działanie: technicznie lakier nie sprawia kłopotu, bo i maluje się nim w miarę szybko ( 2 warstwy to mus mimo, że nie ma smug czy prześwitów), czas schnięcia również jak najbardziej w porządku , to już trwałość woła o pomstę do nieba! Paznokcie pomalowane w czwartek wieczorem i dobrze wysuszone ( malowałam 3 godziny przed snem) następnego dnia w godzinach wczesnopopołudniowych miały wielgachne odpryski jakbym szorowała nimi po betonie, a przecież nie robiłam nic takiego! Nie mogłam sobie pozwolić na zmycie, więc zgrabnie zamalowałam te ubytki, żeby to jako tako wyglądało i myślałam naiwnie, że mam sprawę z głowy. Taaa napewno!

Po niecałej godzinie odryski magiczną siłą znów się pojawiły i to na dodatek jeszcze na tych paznokciach, gdzie ich wcześniej nie było. Generalnie wszystkie 10 paznokci wyglądało tak jakbym z nudów je gryzła, żeby usunąć lakier. Wyobraźcie to teraz sobie. Wkurzona nie na żarty musiałam sięgnąć po zmywacz i teraz się zastanawiam czy ten lakier sam w sobie jest tak beznadziejny lub to może wina top coata Skinfood? Nie wiem. Obawiam się  kolejnego użycia tego OPIaka, no chyba, że kupię jakiś inny top coat i przekonam się co tu jest tak naprawdę grane. Póki co jestem bardzo rozczarowana, bo nie spodziewałam się, że lakier tej marki może nie wytrzymać nawet jednego całego dnia.


Ocena: 1 / 5

Cena: 15ml /  kupiony za 5 €

Dostępność: TU


A jak Wam podoba się ten kolor?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz