piątek, 3 marca 2017

Prada-Candy Kiss






Prada Candy Kiss to już moja kolejna wpadka perfumowa i przykro mi z tego powodu tak samo jak w przypadku Living Lalique, nawet może bardziej, bo nie kupowałam flakonika w ciemna dopiero po kilkukrotnych testach, gdzie byłam przekonana,że będzie to dobra opcja na lekki, nieinwazyjny zapach na wiosenne czy letnie dni. Długo oczekiwałam na przesyłkę i też dlatego bardzo chciałam w końcu popachnieć tym Cukierkiem,a  tu niestety okazało się, że ja tu nic nie czuję!






Zapytacie pewnie jak to możliwe, że Candy Kiss nie pachnie. Tak, otóż na mnie nie pachnie praktycznie wcale i co najdziwniejsze, bo testując zapach w perfumerii owszem był on też bardzo, bardzo subtelny, ale wychwytywałam piankową wanilię z leciutkim piżmem, a z własnego ( i żeby nie było:  oryginalnego!) flakoniku absolutnie nic. Powietrze. Myślę, że to wina mojej skóry i mogę mieć pretensje tylko do siebie, bo testowałam ten zapach jedynie na pasku, a zwykle tego nie robię i właśnie na blotterze bardziej się on rozwijał i był mocniejszy. Moja skóra natomiast go ´´zjada´´ w całości.

Dawałam mu wielokrotnie szanse, używałam w wyższe i niższe temperatury, ale nic to nie dało no i dodatkowo nie tylko ja go na sobie nie czułam, ale otoczenie też nie i to zadecydowało, że flakon poleciał w świat i z tego co wiem ma się bardzo dobrze:)
Generalnie Candy Kiss to kompozycja typu nude. Transparentna, lekka jak obłoczek, niemal naga i dlatego myślę, że jest to idealny zapach na wszelkie okazje, gdzie nie powinniśmy być mocno wyperfumowane np. na spotkanie w sprawie pracy, do lekarza, szpitala. Tylko trzeba sobie zdawać sprawę, że to zapach kapryśny i u kogoś może rzeczywiście pojawić się rzeczona wanilia porównywana do miekkiej pianki z ptasiego mleczka, z piżmem i kwiatem pomarańczy, a u innych będzie to taki efekt jak u mnie, czyli zerowy Z tego też względu zalecam kupno wyłącznie po dokładnym testowaniu na skórze,a  nie na papierku!

Strasznie mi przykro, że nie dogadaliśmy się z Candy Kiss. Zrobił mi nadzieje, a rzeczywistość okazała się brutalna. Chyba muszę sobie w końcu uświadomić, że takie skin scenty nie są dla mnie.


Nuty zapachowe: 

nuty głowy: piżmo

nuty serca: piżmo, kwiat pomarańczy

nuty bazy: piżmo, wanilia


Ocena: 2 / 5

Cena: ja swój flakon 50ml kupiłam w zestawie z mleczkiem do ciała za 52€

Dostępność: perfumerie online i stacjonarne


A jak Wam podoba się Candy Kiss?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz