piątek, 7 kwietnia 2017

Zużycia miesiąca-marzec 2017



Kolejne, tym razem dość pokaźne denko i cieszę się, że udało mi się tyle tego zużyć i zachomikowane zapasy kosmetyków powoli zaczynają się zmniejszać :)







1. Isana- Kwiat Pomarańczy- krem do rąk


Nie przepadam za żelami pod prysznic Isana, bo wysuszają mi skórę. Nie lubię też ich kremów do rąk i Kwiat Pomarańczy to dla mnie również niewypał. To znaczy jeśli ktoś ma skórę dłoni całkowicie normalną i od czasu do czasu musi ją posmarować to ten krem będzie ok, ale ja mam skórę bardzo wymagającą, mocno przesuszającą się, która lubi nawet pękać do krwi i jak dotąd pomaga mi na to tylko krem apteczny Dermalex. Z kolei krem Isany jest zdecydowanie za lekki. Co z tego, że ma glicerynę, masło kakaowe i pantenol skoro nawilżenie czuję przez kilka minut, maksmalnie do pierwszego mycia, a potem kłopot wraca. Musiałabym maziać się im co chwila, choć i tak robiłam to dość często w czasie dnia, bo krem jest dostatecznie lekki i szybko się wchłania, bez uczucia tłustego filmu. Jego zapach nie jest najlepszy to taki pseudo kosmetyczny zapach kwiatu pomarańczy, nic fajnego.

Nie. To zdecydowanie nie jest krem dla mnie.

Ocena: 0 / 5

2. The Body Shop-Shea- krem pod prysznic

Nie przepadam za kosmetykami The Body Shop. Uważam, że ich ceny są zbyt wygórowane, a niczym się one nie różnią od zwykłych drogeryjnych. Ten krem pod prysznic kupiłam tylko dlatego, że w tym czasie wstąpiłam do salonu tej marki w celu nabycia perfum Bowhanti. Pani sprzedająca nie umiała mi doradzić, który preparat do mycia nie będzie wysuszał skóry i postanowiłam, że wezmę Shea. Beżowy krem ma bardzo subtelny, słabo wyczuwalny zapach, który w kontakcie ze skórą przypomina mi dokładnie czystą, zadbane ciało. Pieni sie dobrze, nie wysusza, ale też nie nawilża. Tylko nie rozumiem tej ceny. Blisko 9 euro za całkowicie przeciętny kosmetyk do mycia? Wielka przesada. Owszem krem jest dobry, ale za niższą kwotę można znaleźć coś podobnego albo i lepszego. To była jednorazowa przygoda.

Ocena: 4 / 5

3. Ziołolek- Linomag- balsam dla dzieci i niemowląt

Średnio gęsty balsam o niezbyt przyjemnym aromacie, który jednak bardzo dobrze nawilża, natłuszcza i wygładza skórę. Wchłania się może nie od razu, ale warto tę chwilę poczekać, bo wszystkie ewentualne przesuszenia znikają. W składzie mamy wyciąg z rumianku i olej lniany. Warto polecenia kosmetyk i dla dzieci i dla dorosłych!


Ocena: 5 - / 5

4. R.O.C.S- Energy Taurine- remineralizująca pasta do zębów z tauryną

Kolejna pasta moje ulubionej marki. Jest bez fluoru, ma łososiowy kolor i owocowy smak, który ( co mnie zdziwiło) całkiem nieźle odświeża oddech. Nie dopatrzyłam się jakiegokolwiek działania dodanej tu tauryny, ale to nie ma znaczenia. To dobra pasta!


Ocena: 5 / 5


5. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Lirene-Będę Mamą- kremowy płyn do higieny intymnej

To moje drugie opakowanie tego płynu . Pełną recenzję przeczytacie TU

Oceny nie zmieniam. To dobry produkt.

6. Olivado- olej makadamia

Ten olej kupiłam w zwykłym markecie, bo potrzebowałam oleju do kąpieli młodszego synka. Do włosów stosowałam go kilka razy, ale jednak moje pukle wolą olej lniany i mieszankę olejów Agafii. Co by jednak nie mówić to opisywany olej świetnie sprawdził się dolewany do wanienki. Natłuszczał i nawilżał skórę i smarowanie nie było konieczne, a to dla mnie duże ułatwienie, bo mój maluch jest bardzo ruchliwy i niecierpliwy. Poprostu olej godny polecenia!

Ocena: 5 / 5


7. Pierre Fabre- A-Derma- Rheacalm- łagodzące mleczko micelarne do twarzy i oczu

Te mini opakowanie ( 25ml), które jest okropnie nieporęczne w dozowaniu, bo mleczko jest gęste i nie chce wyjść na zewnątrz buteleczki dostałam w jednym z Livboxów. Niestety dla mnie to jakieś nieporozumienie. Konsystencja jest gęsta, sam produkt biały i bezzapachowy i wszystko byłoby ok gdyby nie to, że to mleczko strasznie podrażniało mi oczy, a ja nie jestem wrażliwcem i inne takie kosmetyku nic złego mi nie robią, a tu proszę produkt niby łagodny z apteki!

W kwestii usuwania makijażu też jest średnio. Tusz owszem schodzi, ale najpierw jest rozmazany i kiedy wytrzymałam już to pieczenie i łzawienie jak po krojeniu cebuli to szybko musiałam zmyć to mleczku wodnym micelem, bo inaczej okolica oczu była czerwona i przesuszona. Ewidentnie coś tu jest nie tak. Z podkładem radził sobie dobrze, ale ja i tak od razu myłam twarz olejkiem i potem sięgałam po inny micel. Mleczko zostawia może nie tłustą, ale dość wyczuwalną warstwę na skórze i mnie to przeszkadzało, a poza tym dwa razy zdarzyło się, że po zmyciu nim podkładu policzki były zaróżowione i swędziały. Doprawdy dziwna sprawa z tym mleczkiem, bo jak dotąd nigdy mi się to nie przytrafiło. Dlatego radzę uważać, a najlepiej darować sobie kupno.

Ocena: 0 / 5

8. Bioderma- Sebium - oczyszczający żel do twarzy

Pełną recenzję przeczytacie TU 

Przeciętny żel, nie wart swojej ceny, ale spełnia swoją rolę myjącą. Zostało mi jeszcze drugie opakowanie do zużycia i raczej nie sięgnę po Sebium ponownie, bo nie widzę takiej potrzeby.

9. Tony Moly - Floria - Nutra Energy Foam Cleanser

Emulsja do mycia twarzy koreańskiej marki Tony Moly jest bardzo dobra. Ma zwartą konsystencję, nic się nie wylewa i naprawdę kropelka sprawia, że pojawia się duża piana,a tym samym produkt jest bardzo wydajny, ta mała próbka wystarczyła mi na 6 razy. Dobrze myje, oczyszcza i nie przesusza. Zawiera olej arganowy i kwiatowe ekstrakty. Zaopatrzę się w pełne opakownie.

Ocena: 5 / 5

10. Korres- White Tea - żel do mycia twarzy


To opakowanie  o poj. 16ml znalazłam w Livboxie. Żel jest bezbarwny i pachnie świeżo i przyjemnie, lekko się pieni i przede wszystkim w ogóle nie ściąga ani nie przesusza skóry dlatego polecam go wszystkim tym, którzy na to narzekają. To dobry żel, łagodny, do codziennego używania, choć cena mogłaby być niższa.

Ocena: 5 - / 5

11. Ziaja- Maziajki-żel do zębów dla dzieci Guma Balonowa

Jest to pomarańczowy żel bez dodatku fluoru. Moje dzieci bardzo go lubią i to już chyba nasze 3 opakowanie, a kolejne czeka w szafce na otwarcie. Żel dobrze myje, lekko się pieni i jest bezpieczny w przypadku połknięcia, no i fajnie smakuje. Zdecydowanie produkt wart polecenia dla wszystkich dzieci!

Ocena: 5 / 5

12. Ziaja- pasta do zębów dla dzieci bez fluoru z ksylitolem

Biała, neutralna w smaku pasta dla dzieci z sympatycznym bobrem Eugeniuszem. Może być stosowana od pierwszego ząbka. Delikatnie się pieni i jest bezpieczna w przypadku połknięcia. Kolejny dobry produkt Ziaji!

Ocena: 5 / 5

13. Ziaja- Oczyszczanie Liście Manuka- krem nawilżający balans korygująco-ściągający SPF 10

Rzeczywiście to lekki krem, dobry pod makijaż tylko szkoda, że producent nie zdecydował się na dodanie większego filtru, bo ta 10tka niewiele tu zdziała. Dla mnie to przede wszystkim krem nawilżający,ale właśnie dla skóry normalnej, tłustej i mieszanej. Nietłusty, niezapychający. Nie matuje i to trzeba mieć na uwadze, ale moja skóra od dłuższego czasu się nie błyszczy, a kremy matujące wręcz ją przesuszają, więc matowanie nie jest mi potrzebne. Jednak nie znalazłam w tym kremie nic nadzywczajnego, więc nie pokuszę się o pełnowymiarowy słoiczek.

Ocena: 4 / 5

14. Lumene- Blur -podkład do twarzy 

Jest to podkład średnio kryjący. Mnie trafiła się próbka z odcienem 1.5 Fair Beige, który niestety jest dla mnie o wiele za ciemny, wygląda to tak jakbym się opalała i nałożyła ciut za dużo bronzera i gdyby nie to to było by naprawdę świetnie, bowiem ten podkład sprawia, że moja cera wyglądała jak z okładki magazynu! Była niesamowicie wygładzona, wszystkie zaczerwienienia, niedoskonałości zakryte i to bez efektu maski. Cera cały czas wyglądała naturalnie ( no oczywiście pomijając ten nietrafiony odcień) , ale o wiele, wiele lepiej. Oprócz tego podkład jest trwały i nie wysusza skóry. Z chęcią kupiłabym całe opakowanie.

Ocena: 5 - / 5

15. Laboratorium Diet Esthetic S.A-Skincare Snake Active- przeciwzmarszczkowy krem do twarzy

Bezzapachowy, średnio gęsty krem o strasznie długim składzie i z kontrowersyjnym Benzophenone-3. To daje do myślenia. Mojej skóry praktycznie nie nawilżał, czułam ściągnięcie i musiałam wspomóc się jakimś inym nawilżaczem. Próbka 2 ml wystarczyła mi na jedno użycie, bo kremu było w środku dosłownie odrobinę. Działania przeciwzmarszczkowego oczywiście nie mam jak ocenić, ale i tak nie polecam.

Ocena: 0 / 5



Znacie coś z mojego denka?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz