czwartek, 15 czerwca 2017

Zużycia miesiąca-maj 2017


Tak, wiem mamy juz czerwiec, a ja tu jeszcze majowe denko, ale to ten brak czasu, a zresztą pewnie sami rozumiecie. Bez zbędnego gadania pokazuję co zużyłam w ubiegłym miesiącu, a jest tego dość sporo:





1. Fleur de Sante- Precious Skin-krem do twarzy na noc

Krem na noc kompletnie mi nieznanej marki. Podarowany do przetestowania i szczerze mówiąc męczyłam się z nim długo, a to zupełnie przeciętne mazidło, ktore oprócz nawilżenia nic nie robi.

Krem jest gęsty i ma niebieskawe zabarwienie, które wydaje mi się nie jest pochodzenia naturalnego. Jaki jest sens barwić krem do twarzy? Pojęcia nie mam. Pachnie niezbyt przyjemnie i do końca nie udało mi się zidentyfikować co to może być. Na skórze z kolei zostawia wyraźnie wyczywalnuy, tłustawy film, który u mnie nie wchłaniał się. Gdyby to był krem na dzień to byłabym zła, ale tu mogłam to zaakceptować, choć zawsze nakładałam ten produkt godzinę przed pójściem spać,żeby nie wycierać wszystkiego w poduszkę.

Krem nawilża i to właściwie cała jego rola. Myślę, że nada się do skóry suchej i bardzo suchej, ewentualnie do normalnej, ale napewno nie do mieszanej, a tymbardziej  do tłustej. To poprostu taki nocny nawilżacz za zdecydowanie przesadzoną cenę. W dodatku nie mam pojęcia, gdzie można go kupić. Miałam, zużyłam i zapominam.

Ocena : 3 / 5


2. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris- Lirene- Emolient balsam lipidowy

Tak jak nie przepadam za kosmetykami tej marki, tak muszę napisać, że ten balsam lipidowy to bardzo dobry produkt. Jest gęsty, dośc przyjemnie pachnie i przede wszystkim świetnie radzi sobie z przesuszoną skórą. Używałam go co drugi dzień i tyle wystarczyło, bo moja skóra była po nim naprawdę gładka,a  uczucie suchości po prysznicu zniknęło. Mamy tutaj kwasy Omega 3, 6, 9 oraz olej parafinowy i masło kakaowe i o ile balsam potrzebuje chwili do wchłonięcia ( dlatego bardziej polecam go wieczorem) to jego działanie wynagradza nawet fatalne opakowanie. Pompka przestała działać po kilku użyciach, a że balsam jest gęsty to po jej odkręceniu nie chciał spływać, więc musiałam rozciąć twardą butelkę. Bardzi to niewygodne! Niemniej to jeden z lepszych balsamów na rynku.


Ocena : 5 / 5


3. Sephora- Instant Moistuizer- krem nawilżający do twarzy


Nie mam u siebie Sephory. Niestety. Ten krem dostałam jakiś czas temu i dość długo zajęło mi zużycie go również dlatego, że jest bardzo wydajny. Działaniu nie mogę nic zarzucić, bop ma być to krem nawilżający i taki właśnie jest. Fajny jako baza pod podkład i nie tylko.
Dość lekki, na chwilę pozostawia film, który wchłania się może nie do matu, ale nie jest to tłusta warstwa. Moja cera po nim nie błyszczała ani nie była przetłuszczona i myślę, że jest to produkt dla skóry od normalnej po tłustą z tym, że nie dla osób, które mają bardzo duży problem z wydzielaniem sebum. Cera jest przede wszystkim nawilżona na cały dzień i o to właśnie chodzi. Szkoda tylko, że krem nie posiada żadnego filtru, ale i tak go polecam jeśli oczywiście jest jeszcze dostępny w Sephorze.

Ocena: 5- / 5


4. Galenic - Pur- 2in 1 mleczko do demakijażu twarzy i oczu

To też jeden z produktów, które były ze mną dość długo. To mleczko jest bardzo dobrym oczyszczaczem, bo radzi sobie z  całym makijażem, a nie podrażnia, nie wysusza i nie natłuszcza skóry. Wielki plus tutaj daję za brak parafiny, która jest powszechna w takich produktach.

Mleczko jest średniogęste i lekko perfumowane. Tusz, cienie, eyeliner zmywa bez kłopotu ( również te wodoodporne) to samo tyczy się podkładu z tym, że ja potem i tak myję jeszcze twarz żelem bądź olejkiem. To dobry produkt. Nie wiem czy można go jeszcze gdzies dostać, ale jeśli tak to polecam!

Ocena : 5 /5


5. Ziaja- Ziajka- magiczny płyn do kąpieli Hokus Pokus kolorowa kąpięl

 Nie wiem dlaczego magiczny. To zwykły płyn, który na dodatek robi małą i nietrwałą pianę. Pachnie delikatnie, prawie niewyczuwalne i co najważniejsze nie podrażnia skóry dziecka, ale też jej nie nawilża. Więcej go nie kupię.


Ocena: 3/ 5


6.Urtekram - pasta do zębów dla dzieci Lukrecja

Tę pastę znalazłam na najniższej półce w Leclercu, choć jej cena wcale niska nie była, ale dla mnie liczy się to, że nie miała fluoru. Jest dość gęsta, biała i rzeczywiście mocno pachnie i smakuje lukrecją. Moim dzieciom ten smak odpowiadał, ale nie wszyscy go polubią. Pasta nie zawiera też żadnych substancji słodzących i SLS. Pieni się średnio. Poza tym tym to bardzo dobra pasta dla dzieci i dla wszystkich tych, którzy lubią charakterystyczny smak lukrecji.


Ocena: 5 / 5


7. Iwostin- Purritin-żel do mycia twarzy

Drugie opakowanie tego żelu odkopane gdzieś w czeluściach szafki, a że data ważności goniła to musiałam go zużyć. Żel jak żel. Jest średnio gęsty, nie robi dużej piany. Mimo wyciągu z aloesu czułam, że lekko przesusza mi skórę, choć ściągnięcia nie było aczkolwiek nie jest to produkt dla skóry suchej ( choć ja mam normalną). Jako,że nie mam problemów z cerą to u mnie oczywiście nic oprócz oczyszczenia twarzy nie robił. Przeciętniak do którego więcej nie wrócę.

Ocena: 3 / 5


8. Schwarzkopf- Got2b- 2sexy Big Volume- suchy szampon

Opisywałam już ten szampon, ale dla tych, którym nie chce się czytać poprzedniej recki powiem tyle: fajerwerków tu nie ma, ale to dość dobry produkt, na początku myślałam, że jest lepszy, ale z biegiem czasu wyszło, że mógłby jednak działać lepiej.

Nie jest przezroczysty jak głosi napis na opakowaniu. Na ciemnych włosach go widać z tym, że dużo mnie niż np. Batiste czy suchy szampon Fudge, jest też łatwiejszy do wyczesania. Jako, że stosuję go wyłącznie na grzywkę to oceniam działanie tylko na tym polu i powiem, że szampon odświeża fryzurę i można dzięki temu wyjść do ludzi w kryzysowaych sytuacjach, ale radzi sobie gorzej niż taki Batiste czy Tony&Guy,a  w dodatku strasznie raził mnie jego malinowy, intensywny zapach, który kłócił się z lżejszymi perfumami. Jest bardzo wydajny dlatego miałam go tak długo, ale już do niego nie wrócę.

 Ocena: 3 + / 5


9. L´oreal - Nutri Gold- balsam pod oczy


Recenzja tego kremu jest TU

To moje drugie opakowanie i myślę, że wystarczy. Oceny nie zmieniam.


10. Nyx- Stay Matte But Not Flat- podkład w kompakcie odcień Creamy Natural

Recenzja TU 

Dla mnie to puder, a nie podkład. Nigdy więcej!




11. ROCS- pasta do zębów o smaku czekolady z miętą

Pasta bez fluoru o smaku czekoladek After Eight. Kto lubi ten smak będzie zachwycony. Mój starszy synek polubił tę pastę i napewno jeszcze ją kupię. Jak każda pasta ROCS dobrze się pieni i poprostu spełnia swoją rolę na 5.

Ocena: 5 / 5


12. System 4 - Oil Cure Hair Mask

Miniatura tej maski ( 20ml) była w jednym z Bette Boxów. Jest to marka fińska, choć przyznam szczerze, że nie wiem, gdzie ten produkt można kupić, nie ma go nigdzie, nie widziałam jego pełnowymiarowego opakowania. Nic to, bo to przeciętniak. Dla mnie bardziej jako odżywka,a  nie maska, bo niewiele robi.

Jest dośc gęsta i bezzapachowa. Nakładałam ją i solo i przy olejowaniu i jako dodatek do domowej maski z płatków owsianych. Zawsze tylko lekko nawilżała i nic więcej. Dlatego nie widzę sensu się za nią uganiać. Zużyłam i zapomniałam.


13. L´oreal -  Mega Volume Miss Hippie- tusz do rzęs

Recenzja TU

Oceny nie zmieniam. Średni tusz i już do niego nie wrócę.






14. Ziaja- Oczyszczanie- Liście Manuka- krem nawilżający balans korygująco-ściągający

Druga próbka tego kremu i muszę przyznać, że jest niezły, ale nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. Krem u mnie przede wszystkim matował, ale bez uczucia ściągnięcia i przesuszenia. Nawilżenie również było, choć mogłoby być trochę większe. Niemniej jest to dobry krem na dzień pod makijaż.


15. Tony Moly- Green Tea Watery Cream

Bardzo mała próbka, starczyła mi na dwa razy i wiem, że tego kremu nie kupię. To w zasadzie nie krem, a bardzo rzadki, bezbarwny żel o przyjemnym zapachu zielonej herbaty. Wchłania się natychmiastowo i niestety w moim przypadku za słabo nawilżał. Po dwóch godzinach czułam jakbym nie posmarowała niczym skóry po porannym myciu, więc posiadaczki skóry suchej tymbardziej będa niezadowolone. Ten produkt lepiej sprawdza się nakładany jako serum pod inny krem albo w parze właśnie z jakimś serum, ale solo napewno nie. Dziwna sprawa, bo ja nie mam wysuszonej skóry. Myślę, że to produkt dla tłustej i problematycznej.


Ocena: 3 - / 5


W tym miesiącu nie pozbyłam się ani jednego flakonu perfum.



Znacie coś z mojego denka?











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz